Cukrzyca typu 2: choroba, której można zapobiegać, a czasem wprowadzić w remisję

Nie jest wyrokiem, ale nie jest też prostym "urazem", który znika sam po kilku zmianach stylu życia. Cukrzyca typu 2 to przewlekła choroba metaboliczna związana z insulinoopornością i stopniowym upośledzeniem pracy trzustki. Dobra wiadomość jest taka, że nauka potwierdza dziś coś, co jeszcze kilkanaście lat temu brzmiało zbyt optymistycznie: u części pacjentów można nie tylko opóźnić rozwój choroby, lecz także doprowadzić do jej remisji.

Foto ilustracyjne - Insulinooporność to stan przedcukrzycowy
Foto ilustracyjne - Insulinooporność to stan przedcukrzycowy
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe

Skala problemu jest ogromna. Według WHO na świecie z cukrzycą żyje około 830 milionów osób, a najczęstszą postacią pozostaje właśnie cukrzyca typu 2. Nie rozwija się ona jednak wyłącznie z powodu "jedzenia cukru". To choroba wieloczynnikowa: znaczenie mają nadmierna masa ciała, mała aktywność fizyczna, wiek, obciążenie rodzinne, stan przedcukrzycowy, przebyta cukrzyca ciążowa czy stłuszczenie wątroby. Upraszczanie problemu do jednego winowajcy jest więc atrakcyjne medialnie, ale niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.

To nie znaczy, że cukier jest bez znaczenia. WHO od lat rekomenduje ograniczanie tzw. cukrów wolnych, aby zmniejszać ryzyko niekorzystnych skutków zdrowotnych, zwłaszcza nadmiernej masy ciała. Coraz więcej badań pokazuje też, że wysokie spożycie napojów słodzonych wiąże się ze zwiększonym ryzykiem cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych i przedwczesnej śmierci. Innymi słowy: słodzone napoje i dieta bogata w produkty wysoko przetworzone realnie pogarszają rokowanie, ale same nie wyjaśniają całego obrazu choroby.

Najmocniej udokumentowaną metodą zapobiegania cukrzycy typu 2 i jej opóźniania pozostają klasyczne interwencje stylu życia. WHO zaleca utrzymanie prawidłowej masy ciała, co najmniej 150 minut umiarkowanej aktywności tygodniowo, zdrową dietę i unikanie tytoniu. Podobnie CDC i NIDDK podkreślają, że redukcja masy ciała u osób z nadwagą lub otyłością, regularny ruch i zmiana sposobu żywienia należą do najlepiej potwierdzonych sposobów zmniejszania ryzyka choroby.

Ważne jest jednak rozróżnienie między "wyleczeniem" a "remisją". Międzynarodowy konsensus ekspertów, przywoływany przez American Diabetes Association, wskazuje, że o remisji można mówić wtedy, gdy poziomy glukozy utrzymują się poza zakresem cukrzycowym przez co najmniej trzy miesiące bez leków obniżających glikemię. NIDDK podkreśla, że kluczowym czynnikiem prowadzącym do remisji jest znaczna i trwała utrata masy ciała, a NHS England informuje, że w programach opartych na niskokalorycznej, ściśle nadzorowanej interwencji żywieniowej niemal połowa uczestników osiągała remisję. To wynik obiecujący, ale dotyczący wybranych pacjentów i konkretnych, kontrolowanych programów, a nie uniwersalnej recepty dla wszystkich.

Z tego powodu niebezpieczne są przekazy sugerujące, że wystarczy "odstawić leki", pić więcej wody albo zastosować pojedynczą prostą technikę, by odwrócić chorobę. Wiarygodne wytyczne mówią coś innego: leczenie cukrzycy obejmuje kontrolę glikemii, ciśnienia tętniczego i lipidów, zdrowy styl życia oraz leki wtedy, gdy są potrzebne. NIDDK zaleca przyjmowanie leków zgodnie z zaleceniem lekarza, a NHS wprost ostrzega, by nie odstawiać ich samodzielnie.

W praktyce najrozsądniejsze podejście nie polega na szukaniu jednego "zakazanego" produktu ani jednej cudownej metody. Chodzi raczej o trwałą zmianę całego modelu życia: mniej żywności wysoko przetworzonej i słodzonych napojów, więcej ruchu, kontrolę masy ciała, regularne badania i współpracę z lekarzem oraz dietetykiem. NIDDK zwraca uwagę, że osoby z cukrzycą nie muszą żyć w logice skrajnych zakazów, lecz powinny nauczyć się planować posiłki, ograniczać porcje i budować sposób żywienia możliwy do utrzymania przez lata. Właśnie w tej konsekwencji, a nie w sensacyjnych hasłach, kryje się dziś najbardziej wiarygodna odpowiedź na epidemię cukrzycy typu 2.

Wybrane dla Ciebie